Fajnie, że wpadłeś. Miło, że postanowiłaś zajrzeć.
Święta są fajne. Można dać albo dostać prezent, życzyć “wszystkiego najlepszego” i usłyszeć “nawzajem”. Pójść do Empiku i kupić płytę na świątecznej promocji. Ubrać choinkę (choć ja osobiście tego nie cierpię i strojenia jej unikam pomagając w kuchni i na zakupach). Nawet pośpiewać fajne piosenki, czasami też kolędy.
I tak to zazwyczaj wygląda. I w sumie nie jest to nic złego, bo lepiej jak ludzie sobie dobrze życzą niż gdyby mieli skakać sobie do gardeł. Święta są w tej kwestii wyjątkowe – mniej ludzi się kłóci, oszukuje, ogólnie lepsza jest atmosfera. I bardzo dobrze.
Szkoda tylko, że większość ludzi na tym kończy. Kupili prezenty, przyrządzili karpia, spotkali się z rodziną, ubrali choinkę i mają święta. Zapominamy czasem (ja też), że wszystko to wynika z czegoś innego. Mianowicie ileś tam lat temu była sobie wioska Betlejem (a może i jest do tej pory?) i w niej byli tacy ludzie jak Józef i Maryja. I urodził się taki ktoś, jak Jezus, nazwany potem Chrystusem. A dlaczego był taki ważny, to ludzie dowiedzieli się ze trzydzieści lat później, ale to już kwestia bardziej świąt wiosennych. A ileś tam czasu po tych wydarzeniach ktoś wymyślił, żeby świętować rocznicę jego narodzin. I tak już zostało.
Prezenty są wynalazkiem dość nowoczesnym. Kiedyś niewielu wiedziało, kto to jest ten Mikołaj. Wyprzedaże w centrach handlowych są już zupełnie współczesne. Jedynym wspólnym mianownikiem świąt dziś i kiedyś jest fakt obchodzenia rocznicy narodzin Jezusa. Tak jest i nie można temu zaprzeczać.
Ale chrześcijanie mówią więcej. Jeśli chcesz i o to poprosisz, Jezus urodzi się dzisiaj w nocy specjalnie dla Ciebie. Tylko i wyłącznie. I da Ci taki sam pokój i radość, jaką dał za pierwszym razem swoim rodzicom, pasterzom, mędrcom i zastępom niebieskim o których możemy sobie poczytać w Biblii. Będziesz mógł zapomnieć na trochę o problemach. Będziesz mogła się nie przejmować, chociaż chwilę. I to nie będzie jak picie, po którym jest kac. Jeśli pozwolisz mu przyjść, to będzie lepiej i już. Tak długo jak będziesz potrzebował. A może nawet okaże się, że znajdziesz rozwiązanie problemu, który męczył Cię przez ostatni miesiąc. Naprawdę.
Spróbuj. O tyle tylko proszę, spróbuj. Bo jeśli masz zamiar obchodzić rocznicę narodzin Boga i w ogóle o tym Bogu nie wspomnieć przez 3 dni, to zakrawa to na hipokryzję. To nie jest “gwiazdka”. To są “Święta Bożego Narodzenia”. Nie zmieniaj tego.
Lubię Was wszystkich, więc dobrze Wam życzę. Nie chcę powtarzać rymowanek z Mikołajem, bałwankami i karpikiem. Życzę Wam tego pokoju, za którym sam czasami tęsknię. I obecności Boga w życiu, bo tak jest łatwiej. Serio. Trzymajcie się jak najcieplej.
Bardzo ładne przypomnienie czym te święta naprawdę są, ale będę się musiał czepić, bo skoro przywiązujesz taką wagę do chrześcijańskiego ich charakteru, to nie mówimy o świętach wiosennych tylko Wielkiej Nocy, które jak powszechnie wiadomo są jeszcze ważniejsze religijnie od Bożego Narodzenia. Ale dość już marudzenia. Symkowi, całej Jego rodzinie, przyjaciołom, tym których lubi nieco mniej, oraz wszystkim, którzy tutaj zajrzą, lub nie, całej naszej gromadce na roku, życzę pogodnych, rodzinnych świąt Bożego Narodzenia oraz błogosławieństwa Nowo Narodzonego Jezusa Chrystusa (nawet jak w Niego nie wierzysz ;]).
Pozdrawiam!
Chcę mojego komcia zobaczyć!
Bardzo od serca,…dziekuje bardzo. Powiem cos innego aczkolwiek myślę ze do tematu: zaczynamy składać zyczenia hurtowo. Mam nadzieje ze podanie mi tej strony było odwrotnościa mojego stwierdzenia
. Życzę Ci … on wlasnie juz sama nie wiem. Chyba zwyczajnie ciepła i pogody ducha
całej rodzinie przez te święta.
Btw. dosyć nietypowy wpis – tzn. życiowy jaj poprzednie, ale bardzo rzadko kto z młodych osób pisze o wierze i kościele. Taka uwaga tylko tego, że dużo osób zapomina czym są święta – pamiętaj że spore grono osób można nazwać “niewierzącymi”. Niektórzy są tego świadomi, inni się łudzą, że są wierzący, ale to kiepska wiara często jest. I dla takich ludzi (tych “niewierzących”, w tym np. mnie) tego typu święta to jedynie polska tradycja. Tym ludziom trzeba więc wybaczyć
Tak czy siak – wpis sensowny – trzeba niektórym uświadomić, że wiara, to nie tylko słowa i “tak, bo tak”.
Dzięki za autentyczne przesłanie. Wesołych Świąt.
Hmm.. Dziękuję bardzo za pamięć. Ja też życzę, Tobie i sobie, przede wszystkim wielu ‘w dobrą stronę idących’ rozmyślań, poznania celu swojego istnienia i doświadczenia prawdziwej, czystej radości. W jakikolwiek sposób miałaby ona wyglądać.
I wiary. W Boga, w siebie, w innych ludzi…
I szałowego Sylwestra!
Prezenty nowoczesne? A mały Jezusek jakoś dostał
btw. 1 SMS o tym wpisie to już naprawdę wystarczająca ilość. 4 to aż nadto
jedyne co w świętach jest fajne to barszcz z uszkami, bo teraz nawet prezenty już tak nie cieszą x)