Wiecie co? Mam dosyć dostawania kiczowatych rymowanek, kopiowanych z netu życzeń i strasznie gorących życzeń od ludzi, z którymi nie gadałem parę lat. Bo co z tego, że ciągle mają mnie na liście GG, jak z tych ich życzeń nic nie wyniknie. Nie gadaliśmy ze sobą dawno i wcale potem nie zaczniemy. Dlatego ciężko mi wierzyć w szczerość tych wypocin. Jest parę osób z którymi naprawdę się dogaduję, im wysyłam życzenia. Jeśli ktoś mi wyśle życzenia, to OK, odpiszę. Ale nie będę się bawił w masowe rozsyłanie słodziutich wierszyków o choince, prezentach, mikołaju i udanym śnie w rowie po sylwestrze.
W tym roku będę nudny i dokładnie powtórzę życzenia sprzed dwóch lat:
http://symek.jogger.pl/2006/12/23/troche-inne-zyczenia/
Dla tych, którym się wtedy spełniły – cieszę się. Jeśli nie – spróbuję jeszcze raz, oby zadziałały w tym roku. I więcej nie będzie. Bo po co?
Wszystkiego najlepszego, naprawdę. Wszystkim. Nawet tym od kiczowatych rymowanek